Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lutego 2017

Kartka z Art Journala

Wczoraj miałam przyjemność uczestniczyć w przesympatycznych warsztatach Art Journalowych podczas corocznej Craft Wawy.
W wesołej grupie warsztatowiczek z niesamowitą prowadzącą Agą wykonałam właściwie chyba pierwszy wpis art journalowy. Wcześniej były już pojedyncze próby, ale ten uznaję za pierwszy prawdziwy i właściwy :) Mam nadzieję, że nie będzie to również mój jedyny wpis. Fantastyczne jest to, że do wykonania takiej pracy tak naprawdę nie potrzebujemy niczego więcej niż ścinków, kawałków drutu czy nici, możemy wykonać taką prace właściwie z tego co mamy pod ręką. Wprawdzie nieodłącznym elementem przy tworzeniu art journali są także media, ale wystarczą naprawdę dwa podstawowe: gesso i akwarele. 
Pozostaje mi życzyć sobie i innym tworzenia własnych oryginalnych art journalowych kart :)



niedziela, 15 maja 2016

Album

Dzień Dziecka zbliża się wielkimi krokami więc postanowiłam zrobić swojej chrześnicy pamiątkowy album z jej ostatniej wizyty u mnie. Sama baza albumowa jest na sprężynie więc ze środkiem nie mogłam za bardzo poszaleć - ozdób niewiele. Tak musiało być - inaczej album nie zamknął by się w żaden sposób. Po ostatnich warsztatach albumowych u Doroty postanowiłam wykorzystać niektóre triki, których się tam nauczyłam. Był więc i papier akwarelowy - postemplowany i pomalowany ecolinami, były też wycięte ze stempelków kwiatki. Niektóre strony pomalowałam jedynie gesso i postemplowałam. Na okładce oczywiście kwiatki :)




















środa, 21 grudnia 2011

Art journal z warsztatów u Czekoczyny

W niedzielę uczestniczyłam w Warsztatach w ScrapStudio http://scrapstudio.pl/, które prowadziła Czekoczyna. Bardzo miłe były to warsztaty i dzięki Kasi-Czekoczynie i dzięki reszcie przemiłych uczestniczek.
Po raz pierwszy zrobiłam art journal, wcześniej miałam o nim raczej mgliste pojęcie. Miała być kompozycja, ja raczej naklejałam poszczególne elementy bez szczególnego pomysłu, ale coś tam wyszło :) Będę dalej próbowała robić art journale, ale póki co pochwalę się co udało mi się zrobić w niedzielę (oj daleko temu do doskonałości...):