niedziela, 11 listopada 2012

Album ślubny

Uroczystość ślubna koleżanki wprawdzie miała miejsce już jakiś czas temu... jakieś tak 1,5 roku, a może nawet i nieco więcej, ale ja, mimo posiadania przepięknych zdjęć, nie mogłam zabrać się do zrobienia albumu. Aż w końcu - udało się. Album nie ma wielu ozdób, bo po pierwsze, zdjęcia są tak pięknie, że ozdób właściwie nie potrzebują, a po drugie - chciałam, żeby album się domykał.

Po zrobieniu, leżał jeszcze z miesiąc u mnie w domu, bo nie mogłam zebrać się, żeby go zapakować, pójść na pocztę i wysłać do Gdańska. Ostatecznie dotarł, a ja dostałam zgodę na zamieszczenie zdjęć albumu na blogu.

Album powstał z gotowej bazy albumowej, którą zakupiłam w Montażowni. Dodatki - to trochę koronek, motyle, perełki w płynie, juta i oczywiście odpowiedni papier :)

Album prezentuje się tak:


















niedziela, 4 listopada 2012

Notes

Dwa tygodnie temu, na spotkaniu z Umbrellą, powstał mój najnowszy notesik. Iza stwierdziła, że jest taki biurowy i to chyba ma związek z moją pracą w biurze :)
Zrobiłam go z papierów Sodalicious, które bardzo mi się podobają - zarówno kolorystyka, jak i wzór. Brak tu kwiatków, motylków i wszelkiego romantyzmu (chociaż taki styl też bardzo lubię, może nawet bardziej niż wzory nowoczesne).
Mój "biurowy" notes, oprócz kartek w kratkę, ma kilka różnych przekładek z papieru nieco grubszego, dzięki czemu można tam naklejać np. zdjęcia.
Każda z przekładek jest skromnie ozdobiona papierami Sodalicious, taśmą ozdobną lub stempelkiem. Za przekładki robią również kartki pocztowe. 
Na końcu dodałam papierową torebkę - do której mogę włożyć jakieś tajemne ścinki :)
Na tylnej okładce notesu jest  kieszonka - na pewno się przyda, jako kolejny schowek.

Notes prezentuje się tak - (ostrzegam - sporo zdjęć):



























poniedziałek, 29 października 2012

Notesiki w słusznej sprawie

Jakiś czas temu dostałam maila od Makoliny z prośbą o ewentualnie dołączenie się do akcji Craftujemy dla Hospicjium Cordis. Długo nie namyślałam się - postanowiłam się dołączyć - chociaż wiem, że najodpowiedniejsze dla dzieci byłyby jakieś pluszaki czy maskotki - szyć jednak nie potrafię. Stąd też moje obawy czy aby to co zrobię będzie odpowiednie. Zrobiłam więc to co umiem czyli notesiki. Na pierwszym z nich  jest filcowa sówka, którą zrobiłam wg tego kursu. Oczywiście wszystko wycinałam ręcznie :)
Notesik przedstawia się tak:








Drugi notesik jest mniejszy, a powstał z papierów The ScrapCake - seria z  potworkami. Bardzo lubię te papiery, potworki mają niesamowite oczka i naprawdę działają bardzo pozytywnie na otoczenie (potworki oczywiście tak działają) ;)  Ten notesik jest nieco mniejszych rozmiarów, za to w przeciwieństwie do pierwszego, w środku prócz białych ma również kartki w innych wesołych kolorach.

Oto notesik:







niedziela, 28 października 2012

Coś nowego - wisiorek

Na blogu u Asi pojawiło się wyzwanie, zgodnie z którym, należy zrobić coś zupełnie innego, niż do tej pory się robiło. Od jakiegoś czasu gromadziłam różne pojedyncze koraliki, zawieszki - bo to wszystko takie ładne, oczywiście :) Sprzętu do robienia biżuterii właściwie nie posiadam, prócz szczypców za 3 zł, które jak się potem okazało, nie wiedzieć czemu, brudzą palce na czarno :) A właściwie, to może wiadomo dlaczego - cena 3 zł w końcu do czegoś zobowiązuje :)

Więc z nowości, które poczyniłam, to po pierwsze, upiekłam kamee z masy fimo. To akurat jest proste, wkłada się masę w silikonowe foremki, wyjmuje, wkłada na odpowiedni czas do piekarnika i wychodzą takie fajne potem... :) Można użyć je zarówno do biżuterii, jak i do kartek czy albumów. Zapewne, częściej będę je używała do prac papierowych.






A na wyzwanie na blogu Asi chciałam zgłosić ten oto wisiorek, przy którym niemiłosiernie się namęczyłam. Trudno mi było zrobić "pętelki" przy koralikach, trzymając tę powstającą pętelkę palcami, a jednocześnie skręcając ją odpowiednio szczypcami. Zdecydowanie, przydałyby się drugie szczypce do trzymania.

Użyłam też białej kamei, którą to sama upiekłam i przylepiłam ją do bazy kaboszona :)

Tak oto, powstał wisiorek - może nie najpiękniejszy, ale mój własny. Zresztą, już prezentowałam się w nim w pracy i jak dotąd, całkiem dobrze mi służy :)





sobota, 20 października 2012

Kartka urodzinowa/imieninowa

Na piątkowym spotkaniu z Izą - Umbrellą zrobiłam tylko jedną karteczkę - ale tak to jest jak więcej się gada niż robi. Poza tym koniec tygodnia, piątek po pracy to krytyczny moment, wieczorem potrafię zasnąć w mgnieniu oka. Oczywiście na spotkaniu scrapowym, w miłym towarzystwie nie było mowy o spaniu :)

Kartka, którą zrobiłam ma być wielofunkcyjna: można ją podarować na urodziny, imieniny, z okazji  ślubu.
Na różnych blogach wielokrotnie widziałam przepiękne kartki z tasiemką z kwiatkami. Otóż ostatnio udało mi się zakupić taką tasiemkę - bardzo mi się podoba, ale zdecydowanie mniej podobała mi się cena za metr tego cuda.

Kartkę zrobiłam w brązach, powstała z papierów UHK Gallery Silent Night. Tym razem papiery trochę poszarpałam, postarzyłam distressem, dodałam bawełnianą koronkę, wspomnianą tasiemkę z kwiatkami i piękną szpilkę, którą podebrałam Izie :) I oczywiście motylki :)

Oto i moja kartka: